Rośnie liczba osób uzależnionych od leków przeciwbólowych

uzależnienie od lekow przeciwbólowychNie jest tajemnicą, że Polacy znajdują się na szczycie statystyk „narodów lekomanów”. Obok nas w czołówkach plasują się zawsze Węgrzy i Francuzi. Gdy podnosimy tematy związane z lekomanią przeważnie dotyczą one osób uzależnionych od leków uspokajających, przeciwlękowych, nasennych. Następnie dyskusja schodzi na tory związane z rosnącym stresem, podróżami między strefami czasowymi, coraz większym obciążeniem pracą, obowiązkami wywołującymi lęki, depresje, zaburzenia snu. Natomiast bardzo często pomija się wątki związane ze starzeniem się społeczeństwa, zwiększoną liczbą chorób zwyrodnieniowych. Tym, że spora grupa ludzi uprawia sporty, zwiększoną aktywność fizyczną, której towarzyszą liczne urazy. Zjawiskom tym nieodzownie towarzyszy ból. Co skutkuje częstym nadużywaniem leków o działaniu przeciwbólowym. Oczywiście, że większość tych specyfików to środki dostępne bez recepty, tzw. OTC. Niestety gwałtownie wzrasta również sprzedaż i użycie farmaceutyków o narkotycznym działaniu, głównie opiatowych.

Opiatowe środki przeciwbólowe towarzyszą nam od tysięcy lat. Oczywiście nie podam tu przepisu ale wystarczy kilka minut i garść słomy z wiadomego ziela aby samemu sporządzić jeden z najsilniejszym środków przeciwbólowych. Z czego skrzętnie korzystały nasze Babcie. Na szczęście obrót narkotycznymi środkami przeciwbólowymi jest dokładnie rejestrowany. Leki te wydawane są na numerowane recepty „narkotyczne” tzw. Rpw. Jednak istnieją wyjątki. Niektóre środki, dostępne nawet bez recepty zawierają opioidy. Umyślnie pominę substancje i nazwy ponieważ nie chcę propagować ich używania. Do takich szczególnych substancji o działaniu ośrodkowym należy również (wydawany na zwykłą receptę) i często zlecany pacjentom Tramadol. Szeroko stosowany w różnego rodzaju bólach, od urazowych, poprzez bóle przewlekle do opieki paliatywnej, niestety wywołuje uzależnienie. Jest to typowa zależność od opiatów, z narastającą tolerancją i dalszymi konsekwencjami. Jak wiadomo to jedne z najsilniej działających środków przeciwbólowych, wywołujące prawdziwe uzależnienie fizjologiczne, bardzo trudne do terapii.

Mamy nadzieję, że w niedługim czasie rozpocznie się akcja uświadamiająca pacjentów i głownie lekarzy o konsekwencjach leczenia tego typu środkami. Może wpłynie to na ograniczenie ich obrotu, zmniejszy się liczba uzależnionych pacjentów. Być może środki wydawane dotychczas praktycznie bez ograniczeń będą zapisywane bardziej restrykcyjnie.

Oczywiście należy tu wspomnieć również o tym, że nie wszystkie zależności od środków przeciwbólowych maja jatrogenne podłoże. Spora część młodzieży sięga po nie z uwagi na ich ośrodkowe, euforyczne działanie.u również dość łatwy dostęp prowadzi do życiowych tragedii.

Osobom, które już borykają się z problemem uzależnienia od leków przeciwbólowych polecam artykuł ekspertów: http://medox-lekomania.pl/uzaleznienie-od-lekow-opiatowych/uzaleznienie-od-tramalu/, to zespół profesjonalistów prowadzący zakład leczniczy zajmujący się leczeniem uzależnień.

Prowadzenie pojazdów pod wpływem leków

Prowadzenie pojazdów pod wpływem benzodiazepinNiedawno publikowałem wpis o prowadzeniu pojazdów pod wpływem środków odurzających. Już następnego dnia wpadł mi artykuł o studencie, który został zatrzymany i osądzony za prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków. Okazało się, że tego samego dnia zażył tabletkę, tzw. przeciwgrypową, dostępną w sprzedaży, w kioskach i stacjach paliw, bez recepty. Na opakowaniu leku nie było informacji, że po zażyciu nie wolno prowadzić pojazdów ani obsługiwać maszyn. Zatrzymujący go policjant wykonał test na zawartość opiatów w ślinie, z wynikiem dodatnim, w tabletce była mała dawka Codeiny. Celowo nie podam nazwy leku aby go nie promować.

Wg polskiego prawa nie wolno prowadzić pojazdów pod wpływem tych substancji: alkohol, opiaty, barbiturany, amfetamina, kokaina, benzodiazepiny, THC. Oczywiście będąc pod wpływem innych substancji psychoaktywnych też stanowimy niebezpieczeństwo na drodze i możemy być karani, jednak nie jest to już tak jednoznaczne. Wymienione substancje traktowane są jako podobnie działające do alkoholu i ustawodawca przewidział identyczną z alkoholem karę. Wspomnianemu studentowi Sąd w trybie nakazowym zasądził grzywnę i zabrał prawo jazdy na dziesięć miesięcy.

Kara jest oczywiście dotkliwa, jednak pamiętać należy, że naprawdę najgroźniejsze mogą być skutki wypadków. Jak pokazują badania 20% wypadków drogowych powodowana jest przez kierowców będących pod wpływem leków zaburzających zdolności psychomotoryczne, wpływających na zdolność prowadzenia pojazdów.  Pamiętajmy, że przyjmując leki psychoaktywne narażamy na utratę zdrowia i życia siebie, pasażerów, pozostałych uczestników ruchu drogowego. Lepiej odpocząć przed prowadzeniem, wstrzymać się od jazdy, kiedy przyjmujemy leki upośledzające nasze zdolności psychomotoryczne. Musimy wiedzieć, ze nasz doktor może zapomnieć nas poinformować o tym niebezpieczeństwie, pytajmy farmaceutów, czytajmy ulotki. Nasza niewiedza nie chroni nas przed konsekwencjami prawnymi. A wyrzuty sumienia pozostaną do końca życia.